
Zwykłe wgniecenie na drzwiach, błotniku czy masce samo w sobie zazwyczaj nie blokuje przeglądu technicznego. Diagnosta ocenia bezpieczeństwo, a nie wygląd, więc problem zaczyna się wtedy, gdy uszkodzona blacha ma ostre, odstające fragmenty, coś grozi odpadnięciem, drzwi nie domykają się albo przy wgnieceniu rozwinęła się korozja w ważnym miejscu. Poniżej rozpisujemy, co dokładnie sprawdza się na stacji kontroli pojazdów według rozporządzenia.
Co mówi przepis o nadwoziu
Zakres przeglądu określa rozporządzenie w sprawie zakresu i sposobu przeprowadzania badań technicznych pojazdów, a szczegóły są w tabeli w jego załączniku nr 1.
Aktualny tekst jednolity rozporządzenia z 26 czerwca 2012 r. ogłoszono w Dz. U. z 2024 r. poz. 141, a potem jeszcze je zmieniano. W tabeli usterek jest osobna część „Kabina i nadwozie”. Diagnosta ogląda tam stan ogólny nadwozia, jego mocowania, drzwi i zamki, podłogę, siedzenia, a także błotniki i fartuchy przeciwbłotne. Ocena jest organoleptyczna, czyli na oko i ręką, część punktów na kanale albo podnośniku.
Wśród usterek nadwozia wymieniono między innymi:
- obluzowaną lub uszkodzoną część nadwozia grożącą uszkodzeniem ciała albo odpadnięciem,
- uszkodzenia zwiększające ryzyko poranienia przechodniów albo uwięzienia pasażerów w razie wypadku,
- drzwi, które źle się otwierają lub zamykają, i zniszczone drzwi, zawiasy, zamki lub słupki,
- brak zabezpieczenia pokrywy przedniej przed samoczynnym otwarciem,
- nadmierną korozję punktów mocowania nadwozia samonośnego,
- brak, obluzowanie lub znaczące skorodowanie błotnika, a także błotnik zbyt blisko opony.
Słowo „wgniecenie” w tej części tabeli w ogóle się nie pojawia. Wgniecenie ma znaczenie tylko wtedy, gdy wywołuje któryś z opisanych skutków.
Wgniecenie, które przejdzie, i takie, które może zatrzymać
Granica nie leży w wielkości wgniecenia, tylko w tym, co ono zrobiło z elementem i jego otoczeniem.
Typowe wgniecenie parkingowe, czyli płytka „miska” na drzwiach po uderzeniu drzwiami innego auta, nie ma ostrych krawędzi, nie zmienia działania zamka i nie narusza konstrukcji. Na przeglądzie diagnosta może je zauważyć, ale nie ma podstawy, żeby uznać je za usterkę. To samo dotyczy wgnieceń po gradzie na dachu i masce, jeśli lakier jest cały, a szyby nie są uszkodzone.
Inaczej wygląda sytuacja po mocniejszym uderzeniu:
| Uszkodzenie | Możliwy problem na przeglądzie |
|---|---|
| Rozdarta blacha z odstającym ostrym brzegiem | Część nadwozia grożąca skaleczeniem |
| Wgniecione drzwi, które trzeba zatrzaskiwać z siłą albo które nie domykają się | Usterka drzwi i zamków |
| Wgnieciony błotnik ocierający o oponę przy skręcie | Błotnik zbyt blisko koła |
| Wgnieciona maska, która nie zatrzaskuje się w zamku | Brak zabezpieczenia pokrywy przed otwarciem |
| Stare wgniecenie progu z rdzą na wylot | Korozja w miejscach mocowań i elementów nośnych |
| Zderzak wiszący na jednym zaczepie | Element grożący odpadnięciem |
Wiele z tych przypadków wykracza poza naprawę bez lakierowania. Rozdarta blacha, pęknięty lakier i rdza na wylot to praca dla blacharza-lakiernika. Opisujemy to we wpisie kiedy PDR nie wystarczy.
Wgniecenie a przegląd: na co patrzy diagnosta
- Ostre krawędzieUszkodzona część nadwozia grożąca skaleczeniem albo odpadnięciem
- Drzwi i pokrywyDrzwi źle się otwierają lub zamykają, pokrywa przednia bez zabezpieczenia
- Błotnik przy koleBłotnik obluzowany, mocno skorodowany albo zbyt blisko opony
- Tablica i światłaNieczytelna lub luźna tablica, poważnie uszkodzony klosz lampy
- Korozja konstrukcjiNadmierna korozja punktów mocowania i elementów nośnych
Gładkie wgniecenie z całym lakierem nie jest na tej liście
Wgniecenie tablicy rejestracyjnej i lamp
Przy wgnieceniach z przodu i z tyłu auta częściej niż blacha przeszkadza to, co jest na niej przykręcone.
Wgniecenie tablicy rejestracyjnej to częsta pamiątka po parkowaniu „na czuja”. W tabeli usterek przy tablicach wymieniono między innymi brak tablicy albo mocowanie grożące jej odpadnięciem, brakujące elementy numeru i tablicę nieczytelną. Lekko wygięta tablica, na której numer jest w pełni czytelny i która trzyma się pewnie, nie powinna więc stanowić problemu. Gdy tablica jest złamana, odbite są znaki albo nie da się jej odczytać, trzeba ją wymienić. Wtórnik tablic zamawia się w wydziale komunikacji, a jeśli tablicę uszkodził inny kierowca, koszty pokrywa zwykle jego OC.
Z lampami jest podobnie. Rozporządzenie odróżnia niewielkie uszkodzenie klosza, które nie wpływa na emitowane światło, od poważnego, które na nie wpływa. Pęknięty reflektor po uderzeniu w zderzak potrafi więc zatrzymać przegląd szybciej niż wgniecenie obok niego. Uszkodzonego klosza nie naprawimy, ale wgnieciony błotnik przy lampie zwykle tak, jeśli lakier jest cały.
Na tablicę patrzy też policja przy kontroli drogowej, więc wymiany nieczytelnej tablicy nie odkładaj do przeglądu.
Felga, opona i miska olejowa
Część zapytań o wgniecenia dotyczy elementów, które nie są blachą nadwozia, a na przeglądzie liczą się bardziej niż drzwi.
Wgniecenie felgi po wjechaniu w krawężnik albo dziurę to sprawa dla serwisu kół, nie dla nas. W tabeli usterek przy kołach wymieniono znaczące odkształcenie lub zużycie koła, które wpływa na bezpieczne mocowanie do piasty albo mocowanie opony. Krzywa felga potrafi też powodować bicie kierownicy i powolną utratę ciśnienia.
Wgniecenie na boku opony wymaga rozróżnienia. Płytkie, pionowe zagłębienia na ściance bocznej nowej opony często wynikają z jej budowy i producenci opisują je jako nieszkodliwe. Wybrzuszenie, czyli „guz”, oznacza już uszkodzenie wewnętrznej konstrukcji. Rozporządzenie wymienia wśród usterek opony z pęknięciami odsłaniającymi lub naruszającymi osnowę oraz opony odkształcone. Z guzem na oponie lepiej nie jeździć w ogóle.
Wgniecenie miski olejowej po zahaczeniu o kamień jest problemem, gdy miska pękła i olej kapie. Diagnosta sprawdza wycieki, a nadmierny wyciek płynu zagrażający środowisku albo innym użytkownikom drogi jest usterką.
Wynik badania: drobna, poważna, niebezpieczna
To, czy z usterką wyjedziesz ze stacji z pieczątką, zależy od kategorii, do której diagnosta ją zaliczy.
Rozporządzenie dzieli usterki na trzy grupy:
- drobne nie mają istotnego wpływu na bezpieczeństwo i nie ograniczają dalszego używania auta. Wynik badania jest pozytywny, a diagnosta informuje o usterce,
- poważne mogą zagrażać bezpieczeństwu ruchu drogowego. Wynik jest negatywny, a usterkę trzeba usunąć. Jeśli wrócisz do tej samej stacji w ciągu 14 dni, ponowne sprawdzenie dotyczy tylko tych usterek,
- niebezpieczne oznaczają bezpośrednie zagrożenie. Wynik jest negatywny, a diagnosta zatrzymuje dowód rejestracyjny.
Ostateczną kwalifikację zawsze robi diagnosta, patrząc na konkretne auto. Ten wpis nie zastąpi jego oceny, pokazuje tylko, na co zwraca uwagę.
Osobna sytuacja dotyczy auta po poważniejszym wypadku. Jeśli policja uzna, że w wypadku mogły zostać uszkodzone zasadnicze elementy nośne nadwozia, kieruje auto na dodatkowe badanie techniczne, które obejmuje szersze sprawdzenie. Zwykłe wgniecenie parkingowe takiego badania nie wywołuje, nawet jeśli jest duże i wyraźnie widoczne z daleka.
Naprawić przed przeglądem czy po?
Jeśli wgniecenie jest gładkie, przegląd nie jest powodem do pośpiechu, ale bywa dobrym momentem na decyzję.
Gdy wgniecenie nie ma ostrych krawędzi, drzwi działają normalnie, a lakier jest cały, możesz spokojnie zrobić przegląd i naprawić wgniecenie później, w dogodnym terminie. Dla diagnosty nic się nie zmieni. Dla Ciebie zmieni się tyle, że zniknie wgniotka, którą widać przy każdym myciu. Wyjątkiem są wgniecenia z pękniętym lakierem, bo tam z każdym miesiącem rośnie ryzyko rdzy i późniejsza naprawa robi się większa.
Inaczej jest, gdy auto czeka zwrot z leasingu. Przewodnik zwrotu PZWLP dla aut dostawczych nie akceptuje zwrotu auta bez ważnego badania technicznego, a wgniecenia i tak będą oceniane w protokole. Opisujemy to we wpisie o zwrocie auta z leasingu.
Jeśli chcesz usunąć wgniecenie, wyślij zdjęcia przez stronę wycena ze zdjęć. Wycena jest bezpłatna, a gdy wgniecenie nadaje się do usuwania wgnieceń bez lakierowania metodą PDR, umawiamy termin w Wandalinie. Pojedyncze wgniecenie zwykle usuwamy w trakcie jednej wizyty, a dokładny termin podajemy po oględzinach.
Pytania i odpowiedzi
Czy diagnosta może nie podbić przeglądu za wgniecenie na drzwiach?
Za samo gładkie wgniecenie nie ma do tego podstawy w tabeli usterek. Problem pojawia się, gdy drzwi źle się otwierają lub zamykają albo gdy uszkodzona blacha ma ostre, odstające fragmenty. Decyzję podejmuje diagnosta po obejrzeniu auta.
Czy wgniecenie po gradzie przeszkadza w przeglądzie?
Wgniecenia po gradzie na dachu i masce z całym lakierem zwykle nie są usterką. Zwróć uwagę na szyby, lusterka i lampy, bo grad potrafi je uszkodzić, a pęknięta szyba przednia w polu widzenia kierowcy to już temat dla diagnosty.
Wgniecenie progu: czy przejdę przegląd?
Jeśli próg jest wgnieciony, ale blacha jest cała i nie ma rdzy, zazwyczaj tak. Gorzej, gdy w miejscu starego wgniecenia rozwinęła się korozja, bo próg pracuje w konstrukcji nadwozia, a nadmierna korozja w takich miejscach jest wśród usterek.
Czy za wgniecioną tablicę rejestracyjną można dostać mandat?
Przepisy wymagają, żeby tablica była czytelna i pewnie zamocowana. Lekko wygięta tablica z czytelnym numerem zwykle nie budzi zastrzeżeń, ale nieczytelna albo luźna może zainteresować zarówno diagnostę, jak i policję. Najprościej zamówić wtórnik w wydziale komunikacji.
Czy po naprawie PDR muszę coś zgłaszać na przeglądzie?
Nie. Usunięcie wgniecenia bez lakierowania przywraca kształt blachy i nie zmienia żadnych danych pojazdu. Diagnosta nie ma czego odnotowywać.
Czy wgniecenie może zardzewieć i przez to kiedyś zablokować przegląd?
Gładkie wgniecenie z całym lakierem nie rdzewieje szybciej niż reszta auta. Ryzyko pojawia się, gdy lakier w środku pękł albo odprysnął, bo tam dostaje się wilgoć. Taki punkt dobrze zabezpieczyć przed zimą, a rdza na elementach nośnych może z czasem zostać zakwestionowana na przeglądzie.