Wycena wgniecenia ze zdjęć
Zanim przyjedziesz do Wandalina, wyślij nam kilka zdjęć wgniecenia z telefonu. Na ich podstawie powiemy, czy nadaje się do PDR, czyli naprawy bez lakierowania, i ile mniej więcej to kosztuje. Wycena jest bezpłatna, a ostateczna ocena zapada pod lampą, kiedy auto stoi już u nas.

Jak zrobić zdjęcia
Zdjęcie z daleka
Odejdź dwa, trzy kroki i sfotografuj cały bok albo przód auta. Ma być widać, na którym elemencie i w którym miejscu jest wgniecenie.
Z bliska, pod kątem
Podejdź na pół metra i rób zdjęcie ukośnie, nie na wprost. Pod kątem wgniecenie rzuca cień, a kadr prosto w lakier zwykle je spłaszcza.
Odbicie linii
Ustaw się tak, żeby w lakierze nad wgnieceniem odbijała się prosta linia: świetlówka w garażu, krawędź dachu, płot albo listwa. W miejscu wgniecenia linia się wygnie i widać głębokość.
Przy krawędzi
Jeśli wgniecenie dochodzi do rantu, przetłoczenia albo uszczelki, zrób osobne zdjęcie tego miejsca z bliska. Krawędź często decyduje o tym, czy i jak naprawimy blachę.
Cały element
Na koniec sfotografuj cały element, na przykład całe drzwi. Zobaczymy przy okazji inne drobne wgniecenia, które łatwo przeoczyć, i wycenimy je za jednym razem.
Co napisać razem ze zdjęciami
Do zdjęć dopisz kilka zdań. Najbardziej przydają się: marka, model i rok auta, element z wgnieceniem i to, skąd się wzięło (drzwi innego auta, grad, gałąź, piłka). Napisz też, czy element był kiedyś malowany i czy lakier w miejscu uderzenia jest pęknięty albo zarysowany.
Gdy wgnieceń jest więcej, na przykład po gradzie, nie musisz fotografować każdego osobno. Wystarczą zdjęcia całych elementów z odbiciem linii i informacja, które części auta ucierpiały. Dokładne liczenie zrobimy na miejscu pod lampą.
Dlaczego wycena ze zdjęć jest orientacyjna
Zdjęcie z telefonu pokazuje wgniecenie tylko z wierzchu. Nie widać na nim, czy pod spodem biegnie wzmocnienie, czy da się dojść dźwignią ani jak lakier zachowa się przy prostowaniu. Dlatego podajemy orientacyjny koszt i mówimy, co może go zmienić. Ostateczną cenę i czas potwierdzamy, gdy auto stanie pod lampą z tablicą liniową.
Czasem już ze zdjęć widać, że naprawa bez lakierowania nie ma sensu, bo lakier pękł albo blacha jest zagięta na rancie. Mówimy to od razu i oszczędzamy Ci drogi do Wandalina. Więcej przykładów dobrych i słabych zdjęć opisaliśmy we wpisie jak sfotografować wgniecenie do wyceny.
Jak wysłać zdjęcia
Zdjęcia wyślesz e-mailem albo przez formularz na stronie kontakt. Nie zmniejszaj ich przed wysłaniem, bo przy mocnej kompresji znikają szczegóły odbicia. W odpowiedzi dostaniesz informację, czy podejmujemy się naprawy, orientacyjny koszt i propozycję terminu w Wandalinie.
Pytania
Czy wycena ze zdjęć jest płatna?
Nie, jest bezpłatna i do niczego nie zobowiązuje. Jeśli po naszej odpowiedzi zrezygnujesz, nic się nie dzieje.
Ile zdjęć wystarczy?
Zwykle trzy, cztery: z daleka, z bliska pod kątem i z odbiciem linii. Przy wgnieceniu na krawędzi albo kilku obiciach przyda się więcej.
Czy mogę wysłać film zamiast zdjęć?
Krótki film, w którym powoli przesuwasz telefon wzdłuż elementu, dobrze pokazuje odbicie linii. Nagrywaj w dziennym świetle albo przy świetlówce, bez lampy błyskowej.
Czy cena z wyceny może się zmienić?
Może, jeśli pod lampą wyjdzie coś, czego nie było widać na zdjęciach, na przykład dawna szpachla albo wzmocnienie pod wgnieceniem. O każdej zmianie mówimy przed rozpoczęciem pracy, a nie przy odbiorze.
Jak sfotografować wgniecenie na ciemnym albo białym aucie?
Na ciemnym lakierze wgniecenie najwyraźniej widać w odbiciu prostej linii, słabiej w bezpośrednim świetle. Na białym albo srebrnym pomaga zdjęcie pod ostrym kątem, przy którym wgniecenie rzuca cień.