
Bojlarz samochodowy to potoczna nazwa technika, który usuwa wgniecenia z karoserii bez lakierowania, czyli metodą PDR. Wypycha blachę od spodu dźwigniami albo wyciąga ją klejem, a fabryczny lakier zostaje na miejscu. Tego słowa nie ma w słownikach i nie udało nam się potwierdzić, skąd się wzięło, więc traktuj je jako określenie z warsztatowego żargonu, a nie nazwę zawodu.
Skąd się wzięła nazwa bojlarz
Szukaliśmy pochodzenia tego słowa w słownikach i w sieci i nie znaleźliśmy potwierdzonego wyjaśnienia.
„Bojlarz” nie występuje w słownikach języka polskiego, które sprawdziliśmy. Pojawia się za to na forach motoryzacyjnych, w ogłoszeniach i w nazwach kilku firm zajmujących się wgnieceniami. Na forach kierowcy tłumaczą je sobie nawzajem podobnie: bojlarz to fachowiec, który wyciąga wgniecenia bez uszkodzenia lakieru. Google podpowiada też zapytania „bojlarz co to znaczy” i „bojlarz kto to”, więc dla wielu osób to słowo jest nowe.
Nasuwa się skojarzenie z niemieckim słowem Beule, które oznacza guz albo wgniecenie i brzmi podobnie. To jednak tylko podobieństwo brzmienia. Żadne źródło, do którego dotarliśmy, nie potwierdza, że polskie słowo pochodzi właśnie stąd, dlatego nie podajemy tego jako faktu. Pewne jest tyle, że „bojlarz” to określenie potoczne, a „bojlowanie” to równie potoczna nazwa samej pracy.
W rozmowie z warsztatem możesz używać dowolnego z tych słów. Technik PDR (od angielskiego paintless dent repair, czyli naprawy wgnieceń bez lakierowania), bojlarz, specjalista od wgniotek: chodzi o tę samą osobę i ten sam sposób pracy, opisany szerzej we wpisie metoda PDR: na czym polega.
Czym zajmuje się bojlarz, czyli technik PDR
Jego zadanie to przywrócić blachę do pierwotnego kształtu bez szpachli i bez malowania.
Typowe zlecenia to wgniecenia parkingowe od drzwi sąsiedniego auta, obicia od wózka sklepowego, dołki po gradzie na masce i dachu, ślady po spadających gałęziach albo po tym, jak ktoś oparł się kolanem o błotnik. Wspólny mianownik jest jeden: blacha się ugięła, ale lakier wytrzymał. Wtedy da się wyciągnąć wgniecenie tak, że fabryczna powłoka zostaje, a miernik grubości lakieru pokazuje po naprawie to samo co przed nią.
Sama praca wygląda mniej efektownie, niż sugerują filmy w sieci. Najpierw technik ogląda wgniecenie pod lampą i szuka miejsca, z którego dosięgnie spodu blachy. Potem wykonuje setki małych, kontrolowanych nacisków i co chwilę sprawdza odbicie pasów światła. Przy płytkim obiciu to krótka robota. Przy szkodzie gradowej znacznie dłuższa, bo dołków bywa kilkadziesiąt na jednym elemencie.
Bojlarz nie lakieruje, nie szpachluje i nie wymienia elementów. To odróżnia go od blacharza-lakiernika, który naprawia wgniecenie innymi środkami: wyklepuje je, wyrównuje szpachlą i maluje. Obie specjalności się uzupełniają. My robimy wyłącznie naprawę bez lakierowania, a gdy wgniecenie się jej nie poddaje, odsyłamy do warsztatu blacharsko-lakierniczego. Zasady opisuje strona współpraca.
Rzetelny bojlarz: po czym go poznać
- Ogląda pod lampąOstateczną wycenę daje po obejrzeniu auta, a nie przez telefon
- Mówi o granicachUprzedza, czego nie da się zrobić bez lakiernika
- Sprawdza lakierPyta o wcześniejsze naprawy albo mierzy grubość powłoki
- Pokazuje efektPrzy odbiorze ogląda z Tobą naprawione miejsce pod lampą
- Nie sięga po szpachlęSzpachla i farba to już naprawa lakiernicza, nie PDR
Nazwa „bojlarz” jest potoczna, liczy się sposób pracy
Narzędzia bojlarza i do czego służą
Zestaw technika PDR wygląda jak kolekcja prętów i haczyków, ale każdy z nich ma swoje zadanie.
- Dźwignie. Stalowe pręty różnej długości i grubości, z końcówkami prostymi, zagiętymi i spłaszczonymi. Wsuwa się je pod poszycie przez otwory technologiczne i naciska blachę od spodu.
- Klej i końcówki. Tam, gdzie od środka nie da się dojść, na lakier przykleja się plastikowy grzybek klejem na gorąco i ciągnie go wyciągaczem albo mostkiem. Klej puszcza po podgrzaniu albo po nałożeniu alkoholu izopropylowego.
- Młotek i punktaki. Mają końcówki z tworzywa i służą do zbijania wypukłości, które powstają wokół wgniecenia i w trakcie wypychania.
- Lampa z tablicą liniową. Rzuca na lakier równe pasy światła. Wgniecenie wygina je w odbiciu, więc technik widzi, gdzie jeszcze pracować.
- Narzędzia do demontażu. Klucze, podważaki do spinek, haczyki do tapicerki. Żeby dotrzeć do spodu drzwi albo dachu, trzeba czasem zdjąć boczek drzwi, wygłuszenie maski albo opuścić podsufitkę.
Z tej listy łatwo wyczytać, dlaczego zestawy z marketu rzadko dają ten sam efekt. Narzędzie to jedno. Umiejętność czytania odbicia pod lampą i wyczucie, kiedy przestać naciskać, to drugie. O przyssawkach i zestawach do samodzielnej naprawy piszemy we wpisie przyssawka do wgnieceń: kiedy działa, a kiedy szkodzi.
Jak rozpoznać rzetelnego bojlarza
Sama nazwa niczego nie przesądza, więc o jakości świadczy sposób pracy.
Kilka sygnałów, które zwykle odróżniają solidnego technika od przypadkowego:
- wycenę ze zdjęć traktuje jako wstępną, a ostateczną daje po obejrzeniu auta pod lampą,
- przed rozpoczęciem mówi, czego nie zrobi albo zrobi tylko częściowo, na przykład tuż przy krawędzi drzwi,
- pyta, czy element był lakierowany, albo sam mierzy grubość powłoki,
- pokazuje zdjęcia przed i po z własnych napraw, zrobione w podobnym świetle,
- przy odbiorze ustawia auto pod lampą i pozwala Ci samemu obejrzeć efekt.
Uważaj, gdy ktoś przez telefon obiecuje, że zniknie każde wgniecenie, nie chce oglądać miejsca z bliska albo proponuje dociągnięcie szpachlą, „żeby było równo”. Szpachla oznacza naprawę lakierniczą, a nie bezlakierową. Podejrzany jest też pośpiech przy szkodzie z AC: rzetelny technik poczeka, aż rzeczoznawca obejrzy auto albo dostanie zdjęcia.
U nas wygląda to tak: przysyłasz zdjęcia, dostajesz wstępną ocenę, a potem przyjeżdżasz do Wandalina, gdzie oglądamy wgniecenie pod lampą i dopiero wtedy mówimy, jakiego efektu się spodziewać. Opis usługi i dojazdu znajdziesz na stronie usuwanie wgnieceń bez lakierowania w Łodzi i okolicy.
Kiedy bojlarz nie pomoże
Naprawa bez lakierowania ma twarde granice i dobrze znać je przed wizytą.
Najczęstsza przeszkoda to pęknięty lakier. Blachę da się wyprostować, ale pęknięcie zostaje i przepuszcza wilgoć, więc lakiernik i tak będzie potrzebny. Druga to blacha rozciągnięta przy mocnym uderzeniu w mały punkt. Po wypchnięciu nadmiar metalu tworzy falę, której nie da się usunąć do końca.
Bojlarz nie pomoże też przy plastikowym zderzaku, bo tworzywo naprawia się ciepłem albo zgrzewaniem. Nie pomoże przy skorodowanej blasze ani przy elemencie wcześniej szpachlowanym, gdzie sztywna warstwa pęka przy próbie prostowania. Zagięta krawędź drzwi czy maski to przypadek graniczny: czasem udaje się naprawa częściowa, czasem nie.
Wszystkie te sytuacje opisaliśmy z przykładami we wpisie kiedy usuwanie wgnieceń bez lakierowania nie wystarczy. Prosta zasada na start: jeśli na zdjęciu z bliska widać siatkę pęknięć albo odprysk do podkładu, przygotuj się na wizytę u lakiernika, nawet jeśli wcześniej wyprostujemy blachę.
Bojlarz cennik: od czego zależy cena
Sztywnego cennika nie podajemy, bo dwa wgniecenia tej samej średnicy potrafią wymagać zupełnie innej ilości pracy.
Na cenę u bojlarza wpływają głównie średnica i głębokość wgniecenia oraz jego miejsce: środek drzwi to co innego niż przetłoczenie albo okolica krawędzi. Liczy się materiał, bo aluminium jest trudniejsze od stali, liczba wgnieceń na jednym elemencie i to, ile trzeba zdemontować, żeby dojść do spodu. Przy gradzie dochodzi skala całej szkody, czyli ile elementów ma dołki.
Porównując oferty, pytaj nie tylko o kwotę, ale też o to, co obejmuje: demontaż i montaż tapicerki, kontrolę pod lampą, ewentualną drugą wizytę przy trudnym miejscu. Dwie podobne liczby mogą oznaczać różny zakres pracy. Szerzej o tym, skąd biorą się różnice w wycenach, piszemy we wpisie ile kosztuje usunięcie wgniecenia. Wstępną ocenę dla swojego auta dostaniesz bezpłatnie przez wycenę ze zdjęć.
Pytania i odpowiedzi
Czy bojlarz i blacharz to to samo?
Nie. Blacharz prostuje i wymienia elementy, zwykle z użyciem szpachli i lakieru. Bojlarz, czyli technik PDR, pracuje tylko na blasze pod oryginalnym lakierem i niczego nie maluje. Przy poważniejszych szkodach jeden przekazuje auto drugiemu.
Co to jest bojlowanie?
To potoczna nazwa usuwania wgnieceń bez lakierowania, utworzona od słowa bojlarz. W ogłoszeniach spotkasz też określenia wyciąganie wgniotek, PDR albo bezlakierowe usuwanie wgnieceń. Wszystkie dotyczą tej samej techniki.
Czy po wizycie u bojlarza widać ślad naprawy?
Przy płytkim wgnieceniu z całym lakierem zwykle nie widać go gołym okiem. W trudnych miejscach, na przykład blisko krawędzi, pod lampą warsztatową może zostać delikatny ślad i mówimy o tym przed rozpoczęciem. Lakier fabryczny zostaje, więc miernik nie pokaże powtórnego malowania.
Jak długo bojlarz usuwa wgniecenie?
Pojedyncze wgniecenie zwykle w ciągu jednej wizyty. Szkoda gradowa trwa dłużej, bo dołków jest wiele, a dach często wymaga opuszczenia podsufitki. Termin podajemy po oględzinach.
Czy bojlarz naprawi wgniecenie w aluminiowej masce?
Często tak, ale aluminium jest mniej plastyczne od stali i łatwiej się rozciąga. Praca trwa dłużej, a przy ostrych wgnieceniach efekt bywa częściowy. Ten temat rozwijamy we wpisie o wgnieceniach w aluminiowej masce i klapie.
Czy bojlarz usunie wgniecenia po gradzie?
Tak, okrągłe i płytkie dołki po gradzie to typowa praca dla technika PDR, o ile lakier nie popękał. Na masce i dachu bywa ich kilkadziesiąt, więc naprawa trwa dłużej niż przy pojedynczym obiciu. Jeśli rozliczasz szkodę z AC, zaczynamy dopiero po oględzinach rzeczoznawcy. Termin podajemy po oględzinach pod lampą.
Gdzie znaleźć bojlarza w okolicy Łodzi?
Auta przyjmujemy w Wandalinie w gminie Brójce, ok. 12 km od centrum Łodzi i ok. 3 km od węzła A1 Łódź Górna. Przed przyjazdem prześlij zdjęcia wgniecenia. Jeśli okaże się, że potrzebny jest lakiernik, oszczędzisz sobie drogi.